Santo Subito, Tajemnice świętości Jana Pawła II

W ostatnim czasie powstaje bardzo duża liczba książek związanych tematycznie z trwającym już od dnia 13 maja 2005 procesem beatyfikacyjnym Ojca Świętego – Jana Pawła II.  Beatyfikacja papieża Jana Pawła II jest pierwszym krokiem do jego kanonizacji, czyli uznania go za świętego w kościele katolickim. Aby uznać osobę za beatyfikowaną, należy udowodnić jeden cud, który miał miejsce po jej śmierci – aby uznać ją świętą, potrzebny jest kolejny udowodniony cud.

Santo Subito - święty natychmiast!

Już po śmierci papieża, głównie w czasie jego pogrzebu, tłumy zgromadzone na placu świętego Piotra skandowały Święty, święty! i Święty natychmiast! co jest tłumaczeniem słów „santo subito„. Aby proces beatyfikacyjny uznać za poprawny i kompletny, komisja beatyfikacyjna musi zapoznać się z niezliczonymi materiałami w postaci publikacji i relacji naocznych świadków. Ostatnio bardzo głośnym echem odbił się fakt zakwestionowania cudu na uzdrowionej z choroby parkinsona siostrze Marie-Simon Pierre. Jej przypadek został opisany w książce autorstwa Andrea Tornielli’ego.

Cytując za materiałami agencji prasowej TVN  oraz wywiadami z samym autorem książki Tajemnice świętości Jana Pawła II, możemy prześledzić ten cud .

„W tym momencie wydarzył się cud”

Jednak najważniejsze dla procesu beatyfikacyjnego są te cuda, które miały miejsce już po śmierci kandydata na błogosławionego. Tornielli pisze o przypadku siostry siostra Marie-Simon Pierre, która od 2001 roku cierpiała na chorobę Parkinsona. W kwietniu 2005, tuż po śmierci Jana Pawła II, jej stan zaczął się pogarszać i chciała zrezygnować z pracy w szpitalu. Podczas rozmowy matka przełożona poprosiła, by siostra Marie napisała na kartce „Jan Paweł II”.

„Z trudem udało mi się napisać imię papieża. Patrząc na nieczytelne pismo, długo milczałyśmy… (…) Po modlitwie wieczornej wyszłam z mego biura, aby iść do pokoju. Nagle poczułam przemożną chęć wzięcia w rękę pióra i napisania czegoś, tak jakby ktoś mi mówił ‘Weź pióro i pisz’… Było wpół do dziesiątej. W tym momencie wydarzył się cud. Siostra zaczęła pisać normalnie, jak przed chorobą.” Kilka dni później neurolog stwierdził cofnięcie się objawów Parkinsona i to mimo odstawienia leków.

Autor zapewnia, że książka może trafić do wszystkich, także sceptyków, bo zawiera wiele świadectw osób o konkretnych imionach i nazwiskach. – Oczywiście jeśli ktoś nie wierzy w siły nadprzyrodzone, będzie uważał te świadectwa za wytwory snu. Każdy musi sam ocenić – zastrzega Tornielli.

Cud – dlaczego?

Tajemnice świętości Jana Pawła II

I rzeczywiście, interpretacja „cudów” zależy od czytelnika. Co uzdrowiło chorego na białaczkę Aureliana Motteta – chemioterapia i autosugestia, czy papieski różaniec? Sceptyk postawi na to pierwsze, wierzący nie będzie miał wątpliwości, że to cud. W tych przypadkach, w których autor cytuje lekarzy, zwykle oceniają dany przypadek jako wyjątkowy, ale nie niemożliwy. A jeśli był cud, to pojawia się inne pytanie – dlaczego dostąpił go Aureliano, Francesco czy Heron, a nie tysiące innych, które też się o niego modliły?

O tym dylemacie mówi zwycięzca zeszłorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmowego, film „Lourdes”. Opowiada o słynnym sanktuarium maryjnym, do którego przybywają chorzy z nadzieją na cudowne uzdrowienie. I cud następuje – sparaliżowana młoda kobieta wstaje z wózka inwalidzkiego. Nie jest to bardzo wierząca osoba, jeździ na pielgrzymki bardziej dla towarzystwa, niż z głęboką nadzieją. I nagle została wybrana, a wszyscy wokół zadają sobie pytanie, dlaczego właśnie ona.

„Cud się zdarza tak po prostu”

Pytamy Tornielliego, czy osoby, z którymi rozmawiał, też miały takie dylematy. Zdaniem watykanisty, w tym wypadku należy się pogodzić z tajemnicą, a zastanawianie się nad „sprawiedliwością” takiego, a nie innego wyboru, jest bezcelowe. – Nikt na to pytanie odpowiedzieć nie może. Cud się zdarza tak po prostu, nie można powiedzieć: „dlaczego ja?” lub „dlaczego nie ja?” – uważa. – A w Lourdes człowiek doświadcza bliskości innych, miłości, tego, że inni ludzie cierpią jeszcze bardziej. I ci, którzy stamtąd wracają, wracają odnowieni w duchu, nawet jeśli nie uzdrowieni fizycznie, a to w filmie nie zostało ukazane – dodaje.

A czy sam wierzy w cuda spowodowane przez papieża? – Bez najmniejszych kompetencji lekarskich wiem, że z choroby Parkinsona człowiek nie zdrowieje. Jeśli siostra zakonna została uzdrowiona, mamy do czynienia z cudem – mówi stanowczo.

Źródła:

* Informacyjna Agencja Radiowa
* Polska Agencja Prasowa

* Process Begins for John Paul’s Sainthood. ABC News, 13 maja 2005

* Księgarnia religijna Gloria24.

Jedna myśl na temat “Santo Subito, Tajemnice świętości Jana Pawła II”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *